Hana Do
Jabłecznik
Tomuś jest smutny po tym, co stało się w przedszkolu – dzieci śmiały się z jego wyglądu. W trakcie pieczenia jabłecznika mamusia przekazuje mu jednak ważną życiową lekcję. Jaką? O tym przeczytacie w tej krótkiej bajce.
Dzień Majki nie zaczął się zbyt dobrze. Jeden nieszczęśliwy wypadek pociągnął za sobą drugi, co doprowadziło dziewczynkę do tak wielkiej złości, że nie umiała sobie z nią poradzić. Na szczęście w pobliżu był tata, który dobrze wiedział, jak sobie w takiej sytuacji poradzić. Dowiedzcie się tego razem z Majką i Wy!
Było przyjemne popołudnie. Świeciło słoneczko, ptaszki wesoło szczebiotały w koronach drzew, a powietrze pachniało świeżo skoszoną
Tyle że Majce ten dzień wcale nie wydawał
Ciąg dalszy trudności nastąpił, gdy zadzwoniła babcia i poinformowała, by dzieci nie przychodziły do niej tego dnia z wizytą. Podobno miała gorączkę i nie chciała ich zarazić
Ech, tego było już za wiele! Majka ze złością rzuciła o ziemię wafelkiem i rozdeptała go z krzykiem. Po policzkach spływały jej łzy wielkości grochu, które w ogóle nie chciały
– Taka duża panna, a tak się gniewa? – pokręciła głową z dezaprobatą jakaś pani
– Przecież to tylko lód – mruknął stojący za nią pan.
Ale Majka po prostu nie mogła inaczej. Wszystko w niej kipiało tak, jak gdy wybucha ogromny wulkan i nie można mu rozkazać, by się nagle
Tata natomiast zachowywał się zupełnie