Kogut Karol spał twardo na podwórzu, był bowiem dopiero środek nocy, a na horyzoncie próżno było szukać oznak świtu. Dwie małe rozrabiaki nie mogły jednak wytrzymać w łóżeczkach.
– Elu? – dał się słyszeć głos z lewego łóżeczka.
– Tak, Aniu? – odezwał się głos z łóżka po drugiej stronie sypialni.
– Spróbujemy kolejny raz? – odezwał się znów głosik spod kołdry po lewej stronie.
O jaką próbę chodzi, spytacie pewnie. I dlaczego w środku nocy? Wam też na pewno zdarzyło się, że nie mogliście doczekać się czegoś tak bardzo, że nie byliście w stanie usnąć, prawda? Wszystko, o czym byliście w stanie myśleć, to TO, na co tak bardzo czekaliście. A wiecie, czego konkretnie, nie mogły doczekać się Ania i Ela?
Rodzice kupili im w wesołym miasteczku dwa pierścienie. Do tego momentu to całkiem zwyczajna historia. Jednakże gdy obrócicie te pierścienie… zabiorą was w miejsca, o których nawet nie śniliście! I dokładnie to zrobiły Ela i Ania – śpiąc, niechcący przekręciły pierścienie. W ten sposób znalazły się w jednym z najcieplejszych miejsc na świecie, w amerykańskiej Dolinie Śmierci. Ta wycieczka je absolutnie zachwyciła. Trudno się więc dziwić, że były ciekawe, czy również i tym razem pierścienie dokądś je zabiorą.
Gdy tylko umyły ząbki i napiły się wody, usiadły na łóżku i wzięły się za ręce.
Młodsza z sióstr zamierzała właśnie przekręcić pierścień, gdy nagle Ela ją powstrzymała.
– Poczekaj chwilkę: weźmy na wszelki wypadek kurtki. Co, jeśli będzie tam zimno?
Nie wiedziała nawet, jak blisko była prawdy. Natychmiast gdy przekręciły pierścień, cały świat zawirował, po czym widziały wokół siebie już tylko ciemność… i czuły zimno, niewiarygodne zimno.
– Raz-dwa do środka, małe wariatki! – Z tymi słowami ktoś złapał je za kaptury, po czym nagle poczuły uderzenie ciepła.
– G-g-gdzie jesteśmy?…