Baba Jaga z blokowiska

10
 min
5
+
4.7
 • 
30
 ocen
Andrzejek całe dnie spędza zakopany w książkach o straszydłach, teraz zaś wciągnęła go historia Baby Jagi. Czytając, nie zauważa nawet, że jedna taka Baba Jaga mieszka w tym samym bloku, co on…
Tę bajkę możesz pobrać za darmo w formacie PDF i wydrukować. W aplikacji Readmio masz taką możliwość dla każdej bajki.
Pobierać:
Baba Jaga z blokowiska
QR code
W celu otwarcia bajki w aplikacji zeskanuj kod QR
Mio’s tip
Po stuknięciu na 🔊 zaznaczone słowa odtworzysz dźwięki.

Na klatce schodowej najwyższego piętra bloku siedział sobie chłopiec o brązowych włosach, czytając z wielkim zainteresowaniem książkę. Był to Andrzejek. Całkiem niedawno przeprowadził się tam z mamą, tatą i o dwa lata starszym bratem. Nie zdążył jeszcze znaleźć sobie kolegów, ale prawdę mówiąc nie za bardzo mu to przeszkadzało.

Andrzejek nauczył się czytać, kiedy miał pięć lat, i książki szybko stały się jego ogromną pasją. Kochał stare opowieści, mity, legendy i tajemnicze historie. Pożerał je w drodze do szkoły i ze szkoły. Czytał na przerwach, przy obiedzie, książkę zabierał z sobą wszędzie, otwierał ją też, oczywiście, w łóżku przed snem.

Gdy cała rodzina była w domu, Andrzejek wychodził czasem z książką lub komiksem na górę, tam, gdzie kończy się klatka schodowa. Było tam bowiem spokojnie i nikt mu nie przeszkadzał. Na ostatnim piętrze mieszkała tylko jedna starsza pani, która nie wychodziła za często z domu. Właściwie to Andrzejek nie wiedział nawet, jak się nazywa. Czasami tylko widział ją z okna, gdy wracała z zakupów.

Tym razem Andrzejka pochłonęła historia o Babie Jadze. Na zewnątrz panowała jesienna plucha – wiał wiatr, a krople deszczu uderzały w okno. Powoli robiło się też ciemno. Nagle coś otarło się Andrzejkowi o nogi. Przestraszony chłopiec prawie spadł ze schodów. Gdy nieco ochłonął, zobaczył, że to tylko czarny kot, który zakradł się do jego nóg i mruczał z zadowoleniem. Westchnął z ulgą i podrapał zwierzątko za uszami. Bestia jeszcze przez chwilę z ciekawością wpatrywała się w niego swoimi żółtymi ślepiami, po czym odwróciła się i już jej nie było.

– Dziwne, gdzie mógł zniknąć? – dziwił się Andrzejek. Zerknął na niższe piętro, ale po kocie nie było ani śladu. W końcu uznał, że musiało mu się to wszystko przywidzieć i powinien już wracać do domu.

Kolejnego popołudnia Andrzejek znów…

Tę i inne bajki znajdziesz w Readmio

...całą bajkę znajdziesz w Readmio

Readmio to aplikacja pełna bajek dla dzieci, ożywianych dźwiękami, które reagują na Twój głos. Wiele bajek jest za darmo. Nowe dodajemy co tydzień.

Wypróbuj za darmo

Dostępne na iOS, Androida i Internet

Download from App StoreDownload from Google Play
RatingsRatingsRatingsRatingsRatings

4.8/5 · 10 000 ocen